IX Ca 907/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Olsztynie z 2025-12-03
Sygn. akt IX Ca 907/25 upr.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 grudnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSO Jacek Barczewski |
|
Protokolant: |
st. sekr. sąd. Marta Borowska |
po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2025 r. w Olsztynie na rozprawie
sprawy z powództwa P. J.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 29 maja 2025 r., sygn. akt I C 2537/24 upr.,
I. oddala apelację;
II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 (dziewięćset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty.
Jacek Barczewski
Sygn. akt. IX Ca 907/25 upr.
UZASADNIENIE
W TRYBIE ART. 505 13 § 2 K.P.C.
Powód P. J. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 10.544,17 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 9 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty, a nadto zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, iż dochodzi odszkodowania za szkodę majątkową powstałą w pojeździe T. (...) o nr rejestracyjnym (...) na skutek zdarzenia z 8 lipca 2024 r., którego wysokość wynika z różnicy między wypłatą przez pozwanego kwoty bezspornej w wysokości 18.543,34 zł, a kwotą obejmującą wszystkie ekonomicznie uzasadnione i celowe wydatki niezbędne do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, wynikającą z prywatnej kalkulacji naprawy sporządzonego przez niezależnego rzeczoznawcę.
Pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na pozew pozwany podnosi, iż jako ubezpieczyciel przeprowadził postępowanie likwidacyjne w związku ze zdarzeniem drogowym z udziałem pojazdu marki T., opisanym w pozwie. W ocenie pozwanego, wypłacona kwota pokryła szkodę w majątku poszkodowanego. Pozwany kwestionuje koszty naprawy wynikające z prywatnej kalkulacji naprawy. Wskazuje, że koszt naprawy sugerowany w pozwie jest wyższy niż wyliczona przez niego wartość pojazdu z dnia szkody. Ponadto podniósł, że poszkodowany miał możliwość skorzystania z oferty organizacji naprawy w warsztacie należącym do Sieci Naprawczej (...), a brak skorzystania z niej należy rozpatrywać jako naruszenie obowiązku minimalizacji szkody. W ocenie pozwanego, kwestią kluczową jest okoliczność, czy poszkodowany dokonał naprawy uszkodzonego pojazdu oraz czy poniósł z tego tytułu określone koszty.
Wyrokiem z dnia 29 maja 2025 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 4.194,72 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 3.600 zł tytułem zastępstwa procesowego, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 363 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i oddalenie roszczenia w całości, podczas gdy dochodzona przez powoda kwota odszkodowania nie przekracza wartości pojazdu przed szkodą, co wskazuje, że zgodnie z wyborem poszkodowanego szkoda winna zostać rozliczona jako szkoda częściowa;
2. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie całkowicie dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i w konsekwencji błędne przyjęcie, że w niniejszej sprawie zachodził przypadek tzw. szkody całkowitej, podczas gdy:
a) w toku postępowania likwidacyjnego pozwana nie kwestionowała sposobu rozliczenia szkody jako szkody częściowej, zaś kwalifikacja szkody jako tzw. szkody całkowitej nastąpiła dopiero po opinii biegłego;
b) powód w niniejszym postępowaniu dochodził zapłaty odszkodowania, wynikającego z kosztorysu naprawy sporządzonego na jego zlecenie, w kwocie 29.087,51 złotych, która to kwota nie przekraczała wartości pojazdu sprzed szkody;
które to okoliczności wskazują, że przedmiotowa szkoda nie może zostać zakwalifikowana jako tzw. szkoda całkowita.
Z ostrożności procesowej, na wypadek nieuznania przez Sąd Okręgowy powyższych zarzutów, powód podniósł zarzut naruszenia przepisu art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy powód dowiedział się o możliwości rozliczenia przedmiotowej szkody jako tzw. szkody całkowitej dopiero po otrzymaniu opinii biegłego, albowiem na etapie postępowania likwidacyjnego pozwana nie kwestionowała rozliczenia szkody jako szkody częściowej, co wskazuje, że powód nie mógł przypuszczać, iż może dojść do tzw. szkody całkowitej, a zatem w niniejszej sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek do zastosowania wobec powoda dobrodziejstwa odstąpienia od obciążania go kosztami procesu w całości.
Na podstawie powyższych zarzutów powód wniósł o zmianę orzeczenia poprzez:
1. zasądzenie od pozwanej (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda P. J. kwoty 10.000,00 zł (dziesięć tysięcy złotych 00/00) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 9 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty - tytułem odszkodowania;
2. zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
ewentualnie
3. odstąpienie od obciążania powoda kosztami procesu, za obie instancję, w całości.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie apelacyjne, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Jako że sprawa podlegała rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym (art. 505 1 § 1 k.p.c.), ocena Sądu odwoławczego ograniczona została do zarzutów podniesionych w apelacji (art. 505 9 § 1 1 i § 2 k.p.c.) i kwestii na gruncie apelacji spornych, a wobec tego, że Sąd odwoławczy nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku będzie zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (art. 505 13 § 2 k.p.c.), przy uwzględnieniu zarzutów apelacyjnych.
W ocenie Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest prawidłowe, a podniesione w apelacji zarzuty są bezzasadne. Sąd Okręgowy w całości podziela i przyjmuje za własne zarówno ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, jak i przedstawioną w uzasadnieniu wyroku tego Sądu ocenę prawną. Sąd Rejonowy na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ocenionego bez przekroczenia granic określonych treścią art. 233 § 1 k.p.c., dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. Ustalenia te Sąd Okręgowy w pełni podziela.
W myśl orzecznictwa Sądu Najwyższego, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest również wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając.
Sąd Okręgowy uznał że w apelacji nie zostały wskazane braki w logice czy błędy w toku rozumowania, które dyskwalifikowałyby przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę dowodów. Nie wynika również z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, aby orzekający w I instancji Sąd nie wziął pod uwagę jakiegoś przeprowadzonego dowodu. W ocenie Sądu Odwoławczego apelujący nie wykazał, że przeprowadzona przez Sąd I instancji ocena materiału dowodowego obarczona jest błędami, stąd sformułowany w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należało uznać za niezasadny.
Przechodząc do analizy zarzutów prawa materialnego wskazać należy, że zgodnie z art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Szkodą w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. jest różnica między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło zdarzenie szkodzące. W myśl natomiast dyspozycji art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody winno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo pociągałoby za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Przyjmuje się, że nieopłacalność naprawy będącą przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku. Stan majątku poszkodowanego zakłócony zdarzeniem ubezpieczeniowym wyznacza bowiem rozmiar należnego odszkodowania. Przy czym określenie progu opłacalności naprawy, a tym samym określenie szkody, jako całkowitej jest różne w zależności od rodzaju ubezpieczenia, z którego szkoda jest likwidowana. Szkoda częściowa ma miejsce wówczas gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszty jej koszty nie przekraczają wartości pojazdu w dniu szkody. Szkoda całkowita natomiast występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. W przypadku wystąpienia szkody częściowej zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do pokrycia kosztów dokonanej naprawy, w przypadku zaś wystąpienia szkody całkowitej należne odszkodowanie ustala się przy wykorzystaniu tzw. metody dyferencyjnej polegającej na ustaleniu wysokości odszkodowania poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym o wartość pojazdu po wypadku (wrak, pozostałości). Takie stanowisko zajął także Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 20 lutego 2002 r. sygn. akt V CKN 903/00 uznając, iż jeżeli koszt naprawy samochodu jest wyższy od jego wartości przed uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do kwoty odpowiadającej różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku.
Za Sądem Najwyższym (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17) przypomnieć należy, że roszczenie odszkodowawcze w ramach ustawowego obowiązku ubezpieczenia komunikacyjnego OC powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody tj., w chwili wystąpienia wypadku komunikacyjnego i pojawienia się dalszych przesłanek odpowiedzialności sprawcy na podstawie art. 436 k.c. Istniejący po stronie ubezpieczyciela obowiązek naprawienia szkody nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy samochodu i czy w ogóle zamierzał dokonać takiej naprawy w przyszłości. Należy zatem wyraźnie odróżnić sam moment powstania szkody i roszczenia o jej naprawienie od daty ewentualnego naprawienia rzeczy (samochodu), bowiem dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma sam fakt powstania szkody, a nie fakt naprawienia samochodu. Dla powstania roszczenia o naprawienie szkody w postaci kosztów naprawy pojazdu nie mają znaczenia późniejsze zdarzenia między innymi w postaci sprzedaży uszkodzonego lub już naprawionego pojazdu. Okoliczność, że poszkodowany nie czekając na wypłatę odszkodowania podejmuje decyzję o sprzedaży uszkodzonego samochodu, nie pozbawia go prawa do odszkodowania w wysokości odpowiadającej hipotetycznym kosztom naprawy, skoro rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dochodzenia odszkodowania. W konsekwencji poszkodowany w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał (lub dokonał jej częściowo) i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym. Zbycie rzeczy jest uprawnieniem właściciela tak samo, jak korzystanie z niej. Skorzystanie z tego uprawnienia nie może ograniczać wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania, ubezpieczyciel sprawcy szkody powinien bowiem wyrównać uszczerbek w majątku poszkodowanego do pełnej wysokości szkody.
W judykaturze konsekwentnie podkreśla się, że w sytuacji, gdy koszty naprawy pojazdu uszkodzonego w wyniku zdarzenia komunikacyjnego przekraczają jego wartość sprzed szkody w takim stopniu, iż uzasadnia to uznanie naprawy za ekonomicznie nieopłacalną, bądź też gdy przeprowadzenie naprawy wiązałoby się z nadmiernymi trudnościami lub wręcz byłoby niemożliwe, zasadnym jest zakwalifikowanie powstałej szkody jako szkody całkowitej. W takim przypadku wysokość odszkodowania ustala się jako różnicę między wartością pojazdu w stanie nieuszkodzonym a wartością pozostałości po wypadku. Ocena „nadmierności” kosztów lub trudności naprawy winna być przy tym dokonywana każdorazowo w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego, z uwzględnieniem interesów ekonomicznych zarówno poszkodowanego, jak i ubezpieczyciela. Sąd Okręgowy podziela pogląd, iż poszkodowany nie ma obowiązku dokonywania naprawy pojazdu, jednak nie może to prowadzić do sytuacji, w której szkoda ustalana byłaby w wysokości przewyższającej wartość pojazdu sprzed zdarzenia.
W realiach niniejszej sprawy kluczowe znaczenie miało ustalenie, czy mamy do czynienia ze szkodą częściową, czy też całkowitą, albowiem kwalifikacja ta determinowała prawidłową metodę określenia wysokości odszkodowania. Sąd Okręgowy zważył, że to na poszkodowanym spoczywał – zgodnie z art. 6 k.c. – ciężar wykazania, iż szkoda nie przewyższała wartości pojazdu sprzed zdarzenia. Powód ciężarowi temu nie sprostał.
Analiza opinii biegłego D. prowadziła do wniosku, że przyjęta przez biegłego stawka za roboczogodzinę (140 zł) była nieadekwatna. Sam biegły wskazał bowiem, iż w dacie szkody średnie stawki w warsztatach nieautoryzowanych wynosiły 150–160 zł, zaś w (...) serwisie (...) – 190 zł. Skoro powód konsekwentnie domagał się naprawy pojazdu z zastosowaniem części oryginalnych, zasadne było przyjęcie stawki odpowiadającej profesjonalnemu serwisowi, tj. 190 zł za roboczogodzinę. Ustalenie kosztów naprawy przy użyciu tej stawki jednoznacznie prowadziłoby do wniosku, iż koszty te znacząco przewyższyły wartość pojazdu sprzed szkody, co przesądza o wystąpieniu szkody całkowitej.
Wobec powyższego Sąd Okręgowy uznał, iż Sąd I instancji trafnie przyjął, że powód nie wykazał zaistnienia szkody częściowej, a tym samym nie wykazał zasadności dochodzonego roszczenia w zakresie ustalonym pozwem. Z tej przyczyny zaskarżone orzeczenie należało uznać za odpowiadające prawu.
Odnosząc się do podniesionego przez stronę powodową wniosku o odstąpienie od obciążania jej kosztami procesu za obie instancje, Sąd Okręgowy wskazuje, iż brak jest podstaw do zastosowania w sprawie art. 102 k.p.c. Przepis ten ma charakter wyjątkowy i jego zastosowanie uzasadniają wyłącznie szczególne, nadzwyczajne okoliczności leżące po stronie strony przegrywającej, których powód nie wykazał. W realiach niniejszej sprawy to strona powodowa podjęła decyzję o dochodzeniu roszczenia w zakresie, który – wobec prawidłowej oceny charakteru szkody jako szkody całkowitej – pozostawał bezpodstawny. Powód konsekwentnie stał na stanowisku, że naprawa pojazdu winna nastąpić z zastosowaniem części oryginalnych, równocześnie jednak domagał się przyjęcia najniższej możliwej stawki roboczogodziny, charakterystycznej dla warsztatów nieautoryzowanych. Sąd Okręgowy podkreśla, że takie stanowisko jest wewnętrznie sprzeczne i nie może zostać zaakceptowane. Jeżeli bowiem powód dochodzi naprawy pojazdu przy użyciu części oryginalnych, to konsekwencją tak przyjętej koncepcji naprawy jest zastosowanie stawek (...) właściwych dla profesjonalnego, autoryzowanego serwisu – w tym przypadku T. (...)-W. – wynoszących 190 zł za roboczogodzinę. Niedopuszczalne jest selektywne, wybiórcze korzystanie z elementów różnych metod kalkulacyjnych wyłącznie w celu obniżenia kosztów naprawy i stworzenia pozorów istnienia szkody częściowej.
Powód, pomimo jasnego stanowiska strony pozwanej przedstawionego już w odpowiedzi na pozew, jak również pomimo jednoznacznych wniosków wynikających z opinii biegłego dotyczących rynkowych stawek za (...), zdecydował się kontynuować dochodzenie roszczenia w pełnym zakresie, czym przyczynił się do powstania kosztów procesu. W takich okolicznościach brak jest jakichkolwiek podstaw, aby uznać jego sytuację za szczególną lub wymagającą ochrony przewidzianej w art. 102 k.p.c. Powód powinien liczyć się z konsekwencjami procesowymi wynikającymi z przyjętej przez siebie strategii procesowej, zwłaszcza że nie sposób mówić o nieprzewidywalności wyniku sprawy, skoro kwalifikacja szkody jako całkowitej wynikała jednoznacznie z materiału dowodowego, a strona powodowa nie sprostała ciężarowi dowodu spoczywającemu na niej z mocy art. 6 k.c.
W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, iż brak jest jakichkolwiek przesłanek do odstąpienia od obciążenia powoda kosztami postępowania za obie instancje.
Mając na względzie powyższe, Sąd Okręgowy oddalił apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1, § 1 1, § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 2 i § 10 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zasądzając od powoda na rzecz pozwanego kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za postępowanie odwoławcze z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia orzeczenia o kosztach procesu za II instancję do dnia zapłaty.
SSO Jacek Barczewski
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Olsztynie
Osoba, która wytworzyła informację: Jacek Barczewski
Data wytworzenia informacji: